Pałac Puttkamerów w Trzebielinie. Co dziś zostało po dawnym rodzie z Pomorza?
W Trzebielinie przez wieki rządził ród Puttkamerów, a ślady tej historii prowadzą aż do 1374 roku. Dziś z dawnej potęgi pozostały już głównie opowieści, pojedyncze budynki i pytanie, jak wyglądała droga od średniowiecznego nadania ziem po upadek rodowej świetności.
Początki potęgi rodu na Pomorzu
Historia trzebielińskiej gałęzi Puttkamerów wiąże się z rozległym kompleksem majątków obejmującym m.in. Zieliń, Cetyń, Wierszyno, Barnowo i Barnowiec. Kluczowy był tu Bronisław Puttkamer z Kołczygłów, który w 1374 roku otrzymał te ziemie od księcia Kaźka Słupskiego, wnuka Kazimierza Wielkiego i pretendenta do polskiej korony. To właśnie od tego momentu ród zaczął budować swoją lokalną pozycję.
Prawdopodobnie w XVI wieku Nikolasa Puttkamer, luteranin, założył wieś Trzebielino. Razem z Zielinem była ona najbardziej wysuniętą na zachód częścią tak zwanej puszczy Puttkamerów, a ich wschodnie dobra sięgały aż Kramarzyn. Z przekazów wynika, że była to rodzina wyjątkowo zamożna i wpływowa, a geograf Eilhard Lubinius opisywał Trzebielino w latach 1610-1618 jako osadę, do której zaczynali napływać Wendowie.
Podziały, małżeństwa i walka o majątek
W kolejnych pokoleniach dobra Puttkamerów często dzielono między spadkobierców, co było typowe dla licznych rodów szlacheckich. Zdarzały się też małżeństwa w obrębie rodziny, bo najważniejsze było utrzymanie ziemi w rękach krewnych. Tak stało się po śmierci Stanisława Puttkamera, który zmarł w Trzebielinie 22 czerwca 1639 roku - wtedy miejscowość przypadła braciom Anzelmowi i Christophowi. Był to czas wojny 30-letniej, która mocno osłabiła okolicę.
Gdy Anzelm zmarł w 1684 roku, jego część przejęły córki Magdalena i Anna. Jedna wyszła za von Bonina, druga za Georga Wawrzyńca, syna swojego stryja Christopha. Małżeństwo to oznaczało, że młoda para miała wspólnego dziadka, więc najpewniej potrzebna była kościelna dyspensa. Związek nie tylko uporządkował rodzinne sprawy, ale też okazał się korzystny finansowo i majątkowo.
Georg Wawrzyniec wykazał się zmysłem do interesów. 15 maja 1686 roku kupił od rodziny von Hebron majątek w Karzniczce oraz wioskę Bęcino. Hebronowie, wywodzący się ze Szkocji, zaczęli wcześniej budowę pałacu, lecz po śmierci Daniela Hebrona dobra przeszły do jego bratanka, a ten sprzedał je z zyskiem. Georg rozbudowywał przejętą siedzibę i stopniowo odbudowywał pozycję rodu.
Bogusław i Georg Henning, czyli nowe otwarcie
Z małżeństwa Georga z Anną urodzili się dwaj synowie, w tym Bogusław, który około 1690 roku wysłany został na studia do Uniwersytetu w Halle. Uczył się tam w środowisku związanym m.in. z Christianem Thomasiusem, jednym z pierwszych uczonych publicznie używających języka niemieckiego zamiast łaciny. To otworzyło mu drogę do lepszych kontaktów i dalszej kariery.
Po śmierci ojca w 1714 roku Bogusław wrócił na Pomorze i wszedł w spór z bratem o ziemię. Z początku sytuacja była trudna: w 1717 roku musiał pożyczać pieniądze od rodziny von Massow, a ci przejęli Trzebielino jako zastaw. Ostatecznie Bogusław odzyskał pozycję, wszedł do służby państwowej Królestwa Prus i w 1724 roku został landratem słupskim. Rok później poślubił 15-letnią Klarę von Wobeser, córkę generała Georga von Wobesera, komendanta twierdzy w Pilawie.
To właśnie z tego małżeństwa przyszli na świat Georg Henning i Fryderyk. Starszy z braci, Georg Henning, urodził się 1 sierpnia 1727 roku i już jako nastolatek obrał drogę wojskową. W wieku 13 lat stracił ojca, a potem trafił do pruskiej szkoły kadetów. Tam rozpoczął służbę w armii Fryderyka II i brał udział w wojnie siedmioletniej w latach 1756–1763.
Co zostało po dawnej siedzibie Puttkamerów
Losy rodziny pokazują, jak wielka była kiedyś ich pozycja, ale też jak często zmieniały się właścicielskie układy, zastawy i podziały majątków. Dziś w Trzebielinie i okolicach pamięć o Puttkamerach jest ważna nie tylko dla historyków, lecz także dla mieszkańców, bo to właśnie ona tłumaczy, skąd wzięła się lokalna zabudowa, nazwy i dawny układ własności ziemskiej. Bez tej wiedzy trudno odczytać historię miejscowości w pełnym wymiarze.
W szerszym regionie zachował się dawny dwór w Łubnie na Pomorzu, związany historycznie z Puttkamerami. Budynek pochodzi z 1925 r., ale z jego dawnej świetności niewiele już zostało. Dziś mieszczą się tam mieszkania, a ślady rodowej rezydencji są tylko częścią lokalnej pamięci o czasach, gdy pomorskie rody wyznaczały rozwój całych majątków.
Dalsze losy pałacu i pozostałości po rodowej siedzibie przypominają, że historia Puttkamerów nie jest zamkniętym rozdziałem. To opowieść, którą nadal można czytać w krajobrazie gminy Kołczygłowy i w zachowanych fragmentach dawnego dziedzictwa.
Informacje przekazał materiał historyczny dotyczący rodu Puttkamerów i dziedzictwa miejscowości Trzebielino oraz Łubno na Pomorzu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!