Sobota, 4 lipca 2026
Imieniny: Malwina, Elżbieta, Teodor

Kamień pod Miastkiem kryje ślady dziecka. Z Pomorza płynie niezwykła legenda

W lesie niedaleko jeziora Kamień w gminie Miastko można zobaczyć głaz, który od lat rozpala wyobraźnię mieszkańców i turystów. Według lokalnych opowieści na jego powierzchni mają być odciśnięte stopy dziecka, a niektóre wersje legendy dodają jeszcze tajemniczy ślad wilka.

To jeden z tych punktów na mapie Pomorza, gdzie historia miesza się z podaniem i dawną pamięcią o miejscu. W tle jest nie tylko niezwykły kamień, ale też cały krajobraz jezior, rezerwatów i przedwojennego życia wypoczynkowego, które kiedyś przyciągało tu wielu ludzi.

Legenda o dziecku, kamieniu i ucieczce przed niebezpieczeństwem

Najbardziej znana opowieść mówi o dziewczynce wysłanej po jagody. W jednej wersji zrobiła to zła matka, w innej po prostu bardzo biedna rodzina. Dziecko długo błąkało się po lesie, aż spotkało rozbójnika. Gdy zaczęła się ucieczka, dziewczynka trafiła na wielki kamień, którego nie była w stanie pokonać.

Według legendy wydarzyło się coś nadzwyczajnego: głaz miał stać się miękki, dzięki czemu dziecko wdrapało się na jego powierzchnię i pozostawiło w niej ślady stóp. Kiedy napastnik dobiegł na miejsce, kamień znów stwardniał. Rozbójnik próbował wejść na niego, spadł i zginął. W innej wersji tej samej historii dziewczynkę ratuje wilczyca, a na skale oprócz śladów dziecka ma być widoczna także łapa wilka.

W niemieckiej literaturze można znaleźć zapisy przedwojennych nauczycieli, opowiadających o 7-letniej dziewczynce, której los nie szczędził przykrości.

przedwojenni nauczyciele

Jeziora, rezerwaty i ślady dawnego ruchu turystycznego

Sam kamień nie jest odosobnioną atrakcją. W jego sąsiedztwie znajdują się jeziora Kamień, Orle i Smołowe, które wyróżniają się bardzo czystą wodą i urozmaiconą linią brzegową. To także teren cenny przyrodniczo, gdzie występuje między innymi rzadka lobelia, opisywana jako relikt borealno-atlantycki, a także inne chronione gatunki roślin i ptaków, w tym bocian czarny.

Cały ten obszar ma dziś status rezerwatów, dlatego obowiązują tu ścisłe zasady ochrony. Nie można się kąpać ani korzystać z akwenu w taki sposób jak z typowego kąpieliska. Jeszcze przed 1939 rokiem było jednak zupełnie inaczej. Nad jeziorem Kamień działało miejskie kąpielisko oddalone o 4 kilometry od Miastka, z pomostami, kawiarnią z tarasem, domkami letniskowymi, przebieralniami i licznymi ławkami. Miejsce było szeroko promowane w materiałach turystycznych, a po wojnie starsi mieszkańcy długo mówili na ten rejon „budki”, nawiązując do dawnych domków.

  • jeziora Kamień, Orle i Smołowe mają status rezerwatów
  • występuje tam rzadka lobelia
  • można spotkać bociana czarnego
  • przed 1939 rokiem działało tu popularne kąpielisko

Pomnik Bluchera i ślady innego świata

Niedaleko jezior, bliżej Kamienia i Orlego, stoi kolejny głaz związany już nie z legendą, ale z konkretną postacią historyczną. To pomnik poświęcony feldmarszałkowi Blucherowi, wykuty ponad 100 lat temu. Na kamieniu umieszczono napis „Dem Andenken Bluchers”, czyli „Pamięci Bluchera”, choć dziś litery są już mocno zatarte.

Gebhard Leberecht von Blucher przebywał w Miastku w latach 1787-1794. W tym czasie sprowadził tam całą rodzinę, a w mieście spoczęła jego pierwsza żona, baronowa Caroline Amelie von Mehling. Sam Blucher zapisał się w historii jako jeden z pruskich dowódców, którzy pokonali Napoleona. Otoczenie pomnika również wyglądało kiedyś inaczej - był tu lasek-park z trasami spacerowymi i drewnianymi miejscami odpoczynku, a droga przebiegała na równi z terenem parku. Dzisiaj jezdnia jest poprowadzona niżej, jak w wąwozie, a dawny układ przestrzeni praktycznie zanikł. Współcześnie sam głaz ma status pomnika przyrody.

Dlaczego ta historia ma znaczenie dla mieszkańców

To opowieść ważna nie tylko dla miłośników lokalnych legend. Pokazuje, jak wiele warstw ma krajobraz wokół Miastka: od dawnej infrastruktury wypoczynkowej, przez chronioną przyrodę, po pamięć o postaciach historycznych i ludowych podaniach przekazywanych przez pokolenia. Dla lokalnej społeczności to część tożsamości miejsca i dowód, że nawet niewielki fragment lasu może kryć historię znacznie większą, niż sugeruje pierwszy rzut oka.

W takich punktach jak ten spotykają się dziś trzy porządki: legenda, historia i ochrona przyrody. Dzięki temu kamień z tajemniczymi śladami pozostaje nie tylko ciekawostką, ale też jednym z najbardziej charakterystycznych symboli tego fragmentu Pomorza.

Co warto zapamiętać o kamieniu pod Miastkiem

Najważniejsze jest to, że historia głazu przy jeziorze Kamień nie ma jednej wersji. Funkcjonują zarówno przekazy niemieckie, jak i polskie, a każda z tych opowieści dodaje mu nowego znaczenia. Jednocześnie okolica pozostaje miejscem chronionym i przyrodniczo wyjątkowym, dlatego jej wartość wykracza daleko poza samą legendę.

Jeśli temat zostanie kiedyś szerzej opisany przez lokalne instytucje, może jeszcze mocniej przypomnieć mieszkańcom i odwiedzającym, jak bogate dziedzictwo kryje gmina Miastko. Dziś jednak już sam spacer w rejonie jezior i starego głazu wystarcza, by zobaczyć, jak przeszłość i opowieści nadal potrafią żyć w terenie.

Informacje przekazał Dziennik Bałtycki.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Reporterka z 11-letnim stażem, opisuje ludzi, kulturę i codzienne życie Słupska.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!