Sinice w Bałtyku i jeziorach: jak rozpoznać zagrożenie i objawy zatrucia
Kąpiel w pozornie spokojnym jeziorze albo nad Bałtykiem może skończyć się zatruciem, jeśli w wodzie pojawią się sinice. Te niewidoczne na pierwszy rzut oka bakterie potrafią w krótkim czasie wytworzyć toksyny groźne dla skóry, układu oddechowego, przewodu pokarmowego i narządów wewnętrznych.
Największe ryzyko pojawia się podczas zakwitu sinicowego, gdy ich liczba gwałtownie rośnie, a wraz z nią stężenie cyjanotoksyn. W takich warunkach problem może dotyczyć zarówno osób kąpiących się w wodzie, jak i tych, które ją wypiją lub wejdą z nią w dłuższy kontakt.
Czym są sinice i dlaczego pojawiają się w wodzie
Sinice, nazywane też cyjanobakteriami, to samożywne organizmy wodne zaliczane do bakterii Gram-ujemnych. Zawierają barwniki, które nadają im niebiesko-zielony kolor i pozwalają przeprowadzać fotosyntezę. Właśnie dlatego przez lata bywały mylone z roślinami.
To grupa wyjątkowo odporna. Sinice znoszą wysoką temperaturę, brak wody, dużą kwasowość i zasolenie, dlatego mogą rozwijać się niemal wszędzie: w wodach słodkich i słonych, w rzekach, źródłach termalnych, systemach klimatyzacyjnych, a nawet na lądzie. Opisano ponad 2,5 tys. gatunków tych organizmów.
Wśród najczęściej spotykanych rodzajów wymienia się Microcystis, Anabaena, Aphanizomenon, Nodularia, Cylindrospermopsis i Planktothrix. Ich komórki mają nukleoid z materiałem genetycznym, tylakoidy z barwnikami oraz ścianę komórkową i zewnętrzną błonę typową dla bakterii Gram-ujemnych. Tworzą też ochronne pochwy śluzowe i rozmnażają się wegetatywnie.
Jak dochodzi do zatrucia podczas kąpieli
Kąpiel w wodzie z sinicami jest niezalecana, bo organizmy te wytwarzają cyjanotoksyny. Szczególnie niebezpieczny jest moment zakwitu sinicowego, kiedy bakterie intensywnie się namnażają, a poziom toksyn skacze bardzo wysoko. Taki stan sprzyja zatruciom zarówno na kąpieliskach morskich, jak i śródlądowych.
Do zakwitu dochodzi wtedy, gdy w zbiorniku jest dużo składników organicznych. W polskich wodach zjawisko to wiąże się z eutrofizacją, czyli nadmiarem azotanów i fosforanów trafiających do środowiska między innymi z nawozów sztucznych. Najczęściej dzieje się to latem, przy temperaturze powyżej 16 stopni Celsjusza, przy słabym wietrze i niedoborze tlenu.
Zatrucie nie musi wynikać wyłącznie z samego pływania. Może pojawić się po wypiciu skażonej wody, zjedzeniu skażonych ryb, skorupiaków, mięczaków lub alg morskich, po użyciu suplementów na bazie wysuszonych sinic, a także po wdychaniu skażonego aerozolu czy korzystaniu z hemodializy z użyciem zanieczyszczonej wody. W Polsce duże znaczenie ma również spożywanie skażonych ryb oraz kontakt z wodą podczas sportów wodnych, takich jak pływanie, żeglarstwo i narciarstwo wodne.
Jakie są objawy zatrucia cyjanotoksynami
Objawy zależą od drogi kontaktu z toksyną, jej rodzaju i stężenia. Mogą pojawić się od razu albo dopiero po kilku dniach. Po kąpieli w skażonej wodzie najczęściej dochodzi do zmian skórnych i podrażnień, natomiast po wypiciu wody dominują dolegliwości ogólne oraz problemy żołądkowo-jelitowe.
Po kontakcie ze skażoną wodą mogą wystąpić zapalenie spojówek, rumień, świąd, wysypka wokół ust i nosa, pokrzywka oraz astma. Po wypiciu skażonej wody pojawiają się gorączka, dreszcze, bóle brzucha, skurcze żołądka, bóle mięśni, nudności, wymioty, biegunka, duszności, zapalenie płuc, zawroty głowy, ból gardła i pęcherze w jamie ustnej.
W przypadku Nodularia spumigena źródłem zagrożenia jest nodularyna, która wywołuje przede wszystkim objawy ze strony układu pokarmowego: nudności, wymioty, biegunkę, bóle brzucha, osłabienie, a nawet niewydolność wątroby. Z kolei Aphanizomonen flos-aquae może prowadzić do zaburzeń przewodu pokarmowego, układu nerwowego i mięśni, w tym drżenia mięśni, zaburzeń równowagi i porażenia mięśni oddechowych.
Sinice mogą też powodować dolegliwości związane z lipopolisacharydami obecnymi w ich błonie komórkowej. Wtedy pojawiają się gorączka, reakcje alergiczne, bóle głowy oraz podrażnienia skóry i oczu. Duża dawka toksyn może uszkadzać grasice, nerki i wątrobę, a także przyspieszać rozwój nowotworów.
Jak rozpoznać sinice i co zrobić po kontakcie z wodą
Sinice nie zawsze są widoczne, dlatego kluczowe znaczenie mają komunikaty dotyczące kąpielisk. W przypadku kąpielisk bałtyckich zamknięcia mogą obowiązywać cyklicznie aż do momentu oczyszczenia wody. Gdy jednak zakwit jest już widoczny, sygnałem ostrzegawczym bywa nietypowy kolor wody: niebiesko-zielony, szaro-zielony, zielono-brązowy albo czerwono-brązowy.
Do tego dochodzi stęchły, ziemisty lub trawiasty zapach, zmętnienie oraz kożuchy lub spienienie na powierzchni. Taki obraz wody powinien od razu skłonić do rezygnacji z kąpieli. Warto pamiętać, że sinice występują także w akwariach domowych, gdzie zaburzają warunki życia ryb i innych organizmów, pobierając tlen z wody.
Wśród sinic są również gatunki bezpieczne dla człowieka i wykorzystywane w przemyśle kosmetycznym, spożywczym oraz do wzbogacania gleby w związki azotowe. Przykładem jest Spirulina, używana do produkcji suplementów diety i naturalnego barwnika do żywności. To jednak nie zmienia faktu, że w przypadku zakwitu w naturalnym zbiorniku trzeba zachować ostrożność.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców regionu
Problem sinic dotyczy wielu lokalnych społeczności, zwłaszcza tam, gdzie letni wypoczynek opiera się na jeziorach, rzekach i dostępie do morza. Dla mieszkańców i turystów oznacza to konieczność śledzenia komunikatów o stanie kąpielisk i reagowania na wszelkie ostrzeżenia. W sezonie, gdy liczba osób korzystających z wody rośnie, znaczenie szybkiej informacji jest szczególnie duże.
To także kwestia bezpieczeństwa rodzin z dziećmi, osób aktywnych sportowo i wszystkich, którzy spędzają czas nad wodą. Nawet krótki kontakt ze skażonym akwenem może zakończyć się podrażnieniem, a wypicie zanieczyszczonej wody lub spożycie skażonych ryb niesie ryzyko poważniejszych konsekwencji zdrowotnych.
Wnioski
Sinice nie są jedynie uciążliwym zjawiskiem wizualnym. W odpowiednich warunkach stają się realnym zagrożeniem dla zdrowia, a objawy zatrucia mogą obejmować zarówno lekkie podrażnienia, jak i poważne problemy z wątrobą, nerkami czy oddychaniem. W praktyce najważniejsze pozostają obserwacja wody, respektowanie zakazów kąpieli i unikanie kontaktu z akwenem w czasie zakwitu.
Pacjent z podejrzeniem zatrucia cyjanotoksynami jest zwykle obserwowany w warunkach szpitalnych, ponieważ objawy mogą rozwijać się z opóźnieniem i przybierać różne formy. Informacje przekazało źródło medyczno-edukacyjne omawiające zagrożenia związane z sinicami.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!