Środa, 19 sierpnia 2026
Imieniny: Jan, Bolesław, Juliusz
Polityka krajowa

Premier o pamięci ofiar Wołynia: prawda ma prowadzić do pojednania

11.07.2026 Wideo
W rocznicę 11 lipca szef rządu przypomniał o zbrodni wołyńskiej i zapowiedział dalsze działania na rzecz ekshumacji oraz upamiętnienia ofiar.
Wideo Premier o pamięci ofiar Wołynia: prawda ma prowadzić do pojednania

11 lipca i pamięć o krwawej niedzieli

11 lipca przypada rocznica tak zwanej krwawej niedzieli, uznawanej za apogeum zbrodni wołyńskiej. W tym dniu polityk przypomniał, że była to zbrodnia dokonana przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, obywatelach polskich oraz osobach innych narodowości mieszkających na ziemiach wschodnich II Rzeczpospolitej. W jego wystąpieniu wyraźnie wybrzmiało, że podstawą do zmierzenia się z tą tragedią musi być prawda, a więc nazwanie sprawców i jednoznaczne potępienie zbrodni. Podkreślono też, że ofiary nie mogą pozostać anonimowe, a miejsca ich kaźni powinny być pamiętane i godnie oznaczone.

To ważny temat nie tylko dla rodzin zamordowanych, ale także dla szerszej opinii publicznej. Pamięć o ofiarach, jak wskazano, jest obowiązkiem wobec bliskich, narodu i państwa polskiego. W praktyce oznacza to nie tylko rocznicowe słowa, ale także konkretne działania związane z identyfikacją szczątków, ekshumacjami i upamiętnieniem. Dla wielu rodzin to wciąż sprawa nierozliczona od pokoleń, bo przez dziesięciolecia nie miały one pewności, gdzie spoczywają ich krewni.

W takim ujęciu rocznica 11 lipca nie jest jedynie datą historyczną, ale także przypomnieniem o odpowiedzialności współczesnego państwa. Chodzi o zachowanie pamięci, ale również o to, by budować relacje między narodami na faktach, a nie na przemilczeniach. W tym sensie sprawa Wołynia ma znaczenie nie tylko symboliczne, lecz także społeczne i polityczne.

Ekshumacje po latach oczekiwania rodzin

W wystąpieniu wskazano, że premier podjął skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Dotyczy to także innych polskich ofiar wojen XX wieku na Ukrainie, których ciała wcześniej nie zostały godnie pochowane w grobach. Według przekazanych informacji rodziny czekały na te działania ponad 80 lat. To pokazuje skalę zaniedbań, z jakimi przez dekady mierzyły się osoby szukające prawdy o swoich bliskich.

W praktyce wznowienie ekshumacji oznacza szansę na odnalezienie, zidentyfikowanie i godne pochowanie kolejnych osób. Dla obywateli ma to znaczenie szczególne, ponieważ państwo staje tu po stronie rodzin, które przez lata nie miały możliwości przeprowadzenia pełnego pożegnania. Taki proces jest także ważny dla porządkowania pamięci historycznej i odbudowy zaufania do instytucji publicznych. Bez tego trudno mówić o domknięciu jednej z najboleśniejszych kart wspólnej historii regionu.

Zapowiedziano również, że pamięć o ofiarach ma być zachowana z imienia i nazwiska. To istotne, bo anonimowość ofiar dodatkowo pogłębiała dramat rodzin. Każda zidentyfikowana osoba ma zostać przywrócona zbiorowej pamięci, co oznacza odejście od ogólnych deklaracji na rzecz konkretu. Właśnie w tym kierunku mają zmierzać kolejne działania związane z poszukiwaniami i identyfikacją.

  • 11 lipca - rocznica krwawej niedzieli i apogeum zbrodni wołyńskiej
  • ponad 80 lat - czas oczekiwania rodzin na wznowienie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych
  • XX wiek - okres, z którego pochodzą także inne ofiary wojny wskazane do upamiętnienia

Mur Pamięci w Warszawie i nazwiska odnalezionych ofiar

Jednym z najważniejszych elementów zapowiedzianych działań ma być Mur Pamięci w Warszawie. Zgodnie z przekazanymi informacjami ma się tam znaleźć wieczny ogień oraz nazwiska każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Taki projekt ma nie tylko wymiar symboliczny, lecz także bardzo praktyczny: tworzy trwałe miejsce pamięci, do którego będą mogły wracać rodziny, mieszkańcy i kolejne pokolenia. W ten sposób pamięć o zabitych ma przestać być rozproszona i wrócić do wspólnej przestrzeni publicznej.

Wieczny ogień i nazwiska zapisane w jednym miejscu są formą państwowego uznania dla cierpienia ofiar i ich bliskich. To również sygnał, że zbrodnia nie zostanie sprowadzona do statystyki ani do odległego hasła historycznego. Każda z odnalezionych osób ma zostać pokazana jako konkretna, indywidualna historia. Tego typu upamiętnienie ma znaczenie także dla młodszych pokoleń, które często poznają historię właśnie przez miejsca pamięci i publiczne symbole.

Zapowiadane upamiętnienie w Warszawie wpisuje się w szersze podejście do polityki pamięci, w której ważne są zarówno ekshumacje, jak i godne oznaczenie losu ofiar. Dla zwykłych obywateli to przypomnienie, że państwo ma obowiązek troszczyć się o tych, którzy nie doczekali się pochówku i identyfikacji. W tym przypadku chodzi o przywrócenie należnego miejsca w historii ludziom, których los przez wiele lat pozostawał niezamknięty.

Prawda jako warunek przyszłości bez nienawiści

W przekazie podkreślono, że pamięć nie może służyć nienawiści. Zaznaczono też, że odpowiedzią na nacjonalizm nie może być kolejny nacjonalizm. Zamiast tego pamięć i prawda mają pomagać w budowie przyszłości opartej na odrzuceniu pogardy i przemocy. Taka perspektywa pokazuje, że rozliczenie z trudną historią nie ma służyć podsycaniu konfliktu, lecz przeciwnie - ma ograniczać ryzyko powrotu podobnych tragedii.

W tym kontekście przypomniano, że powojenna Europa pokoju i wzajemnego szacunku była możliwa dzięki prawdzie oraz nazywaniu rzeczy po imieniu. Padło także stwierdzenie, że każdy, kto chce dołączyć do tej wspólnoty, musi być gotowy na przyjęcie prawdy historycznej. To ważne również dziś, gdy bezpieczeństwo i relacje międzynarodowe są oparte nie tylko na interesach, ale także na wspólnych wartościach. Taka postawa ma znaczenie dla Polski, Ukrainy i całej Europy.

Wystąpienie zakończono akcentem na odpowiedzialność za przyszłość dzieci i wnuków. Zwrócono uwagę, że to wspólna odpowiedzialność Polski, Ukrainy i Europy, a jej fundamentem mają być solidarność, prawda, pamięć i nadzieja. W praktyce oznacza to, że kwestia Wołynia nie jest wyłącznie problemem historyków, ale także częścią współczesnej debaty o bezpieczeństwie, relacjach sąsiedzkich i sposobie budowania trwałego pokoju. Dla obywateli to sygnał, że pamięć o ofiarach i troska o prawdę są elementem odpowiedzialnej polityki państwa.

  • Polska, Ukraina i Europa zostały wskazane jako strony współodpowiedzialne za budowę przyszłości opartej na solidarności
  • wieczny ogień ma znaleźć się w planowanym Murze Pamięci w Warszawie
  • W upamiętnieniu mają być zapisane nazwiska każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary

W sprawie wołyńskiej najważniejsze mają być trzy elementy: prawda, pamięć i godny pochówek. To one, jak wynika z przekazu, mają prowadzić do pojednania, a nie do kolejnej fali wrogości. Dlatego rocznica 11 lipca została wykorzystana nie tylko do przypomnienia historii, ale też do wskazania kierunku dalszych działań państwa. Dla wielu rodzin to wciąż oczekiwanie na elementarną sprawiedliwość, która po ponad 80 latach wreszcie może stać się rzeczywistością.